znak towarowy informacje

Blog

Blog

Znak towarowy

URL strony: http://www.jarzynka.eu

„Mc” i „Mac” tylko dla McDonald’s

donalds 387237 640Na początku lipca McDonald’s wygrał spór o znak z rywalem w Singapurze, jako że sąd poparł jego prawo do wyłącznego używania przedrostków „Mc” i „Mac” w nazwach znaków towarowych służących do oznaczania żywności i napojów (sprawa T-518/13 Future Enterprises przeciwko EUIPO). Sprawa ta jest jednym z wielu starć prawnych pomiędzy znanymi markami i tak zwanymi „free-riders” (z ang. pasażer bez biletu, gapowicz), którzy korzystają z wypromowania danej marki bez ponoszenia własnych kosztów.

Orzeczenie sądu jest zakończeniem sprawy dotyczącej singapurskiej firmy Future Enterprises, która zakwestionowała odrzucenie przez EUIPO (Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej) jej zgłoszenia oznaczenia „maccoffee” jako unijnego znaku towarowego dla produktów spożywczych i napojów.

Amerykańska sieć fasfoodów twierdzi, że roszczenie firmy z Singapuru nie powinno zostać uznane, jako że  Urząd przyznał już wcześniej firmie McDonald’s na wyłączność prawa do nazwy „McDonald's” i do 12 innych oznaczeń zawierających element „Mc” or „Mac” jako przedrostki.

Sąd poparł decyzję Urzędu. Sędziowie uznali, że renoma znaków towarowych McDonald’s pozwala zapobiegać rejestracji znaków towarowych zawierających przedrostek „Mc” lub „Mac” w nazwie fastfoodu lub napoju. Ich zdaniem jest wysoce prawdopodobne, iż właściciel znaku “maccoffee” chciał wykorzystać atrakcyjność, reputację i prestiż marki McDonald’s oraz stworzyć swój wizerunek korzystając z działań marketingowych poczynionych przez McDonald’s, bez żadnej rekompensaty finansowej.

Werdykt ten może zostać zaskarżony do Trybunału Sprawiedliwości UE. 

Znaki towarowe „Brexit”

brexit 1478118 640Kancelaria Allen & Overy wniosła o rejestrację znaku towarowego składającego się z pojęcia "Brexit Law" (z ang. prawo Brexit). Firma złożyła dwa wnioski: jeden w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), a drugi w brytyjskim Urzędzie Własności Intelektualnej.

Zgodnie z aplikacjami, złożonymi w dniu 30 czerwca 2016 r., znaki zostały zgłoszone dla towarów i usług takich jak publikacje drukowane, zarządzanie i doradztwo, usługi edukacyjne i szkoleniowe i usługi prawne. Nicola Dagg, partner firmy z biura w Londynie, powiedziała, że Allen & Overy wykorzystuje znak "Brexit Law" do oznaczenia udzielania klientom różnego rodzaju pomocy prawnej w okresie niejasności związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE.

Od czasu ogłoszenia w dniu 24 czerwca decyzji Wielkiej Brytanii, aby wyjść z Unii, kilka firm zgłosiło już do rejestracji jako znak towarowy termin „Brexit”. Inne niedawne aplikacje obejmują producenta serów, Anthony Rowcliffe and Son, który w dniu 4 lipca zgłosił do rejestracji oznaczenie „Brexit Blue” oraz producenta napojów, Halewood International Brands, który w dniu 30 czerwca zgłosił do rejestracji oznaczenie „Brexit" dla alkoholi z wyjątkiem piwa. Inne aplikacje obejmowały także takie oznaczenie jak „English Brexit Tea”, zgłoszone przez niemieckiego rezydenta, z kolei Boston Beer Corporation zgłosiła w amerykańskim urzędzie patentowym (USPTO) znak towarowy „Brexit” jako nazwę cydru.

Olimpijska gorączka

Basen pływackiPrzedsiębiorcy robią co mogą, by zwrócić uwagę na swoją markę i jak najwięcej zarobić, a wykorzystują do tego przykładowo światowe wydarzenia, jak igrzyska olimpijskie, produkując masowo wszelkiego rodzaju gadżety z oznaczeniami powiązanymi z olimpiadą. Chyba nikt jednak nie ma wątpliwości, że używanie kół olimpijskich w swojej działalności gospodarczej to zdecydowane NIE. Używać nie wolno również słów „Olympic” (olimpijski), „Olympian” (olimpijczyk), czy „Go for the Gold” („walcz o złoto”). Co może jednak zdziwić, to to, że nawet hashtagi #Rio2016 i #TeamUSA są poza zasięgiem każdego podmiotu, który nie jest oficjalnym sponsorem Igrzysk.

W tym roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski poluzował swoje zasady reklamowe, pozwalając firmom sponsorującym indywidualnych sportowców, a nie ogólne Igrzyska Olimpijskie w Rio, na wyświetlanie reklam w nawiązaniu do Igrzysk. Jest jednak „ale”: nie mogą one korzystać z praw własności intelektualnej, które są zarejestrowane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski i Komitet Olimpijski USA. Jedynie oficjalni sponsorzy i media mogą publikować zdjęcia z samych Igrzysk i amerykańskich Olympic Trials. Firmy nie mogą repostować treści udostępnionych za pośrednictwem oficjalnych stron i kont w mediach społecznościowych Olimpiady.

Warto wspomnieć, iż polskie prawo także reguluje powyższe kwestie. Konkretnie chodzi o ustawę o sporcie. Jej artykuł 25 w ustępie 3 stanowi, że Polski Komitet Olimpijski jest wyłącznie uprawniony do używania jakiegokolwiek znaku lub innego oznaczenia, składającego się z symbolu olimpijskiego lub zawierającego symbol olimpijski oraz nazw Igrzyska Olimpijskie, Igrzyska XXX Olimpiady, Igrzyska XXXI Olimpiady, Igrzyska XXXII Olimpiady, Igrzyska XXXIII Olimpiady, Igrzyska XXXIV Olimpiady, Igrzyska XXXV Olimpiady, Komitet Olimpijski, Reprezentacja Olimpijska, Ruch Olimpijski i Karta Olimpijska. Oznacza to, że prawo od używania powyższych nazw przysługuje tylko PKOI, nawet bez ich rejestracji jako znaki towarowe.

French Open przeciwko cybersquatting

tennis 1381230 640Cybersquatting jest nieuczciwym rejestrowaniem domen internetowych zawierających znaki towarowe. Słowo cybersquatting powstało z połączenia przedrostka cyber- oznaczającego powiązanie z cyberprzestrzenią (Internetem) oraz słowa squatting opisującego praktykę zasiedlania opuszczonych budynków bez pozwolenia właściciela i bez zamiaru płacenia czynszu. Tłumacząc na język polski, cybersquatting to piractwo domenowe. Zjawisko to polega na rejestrowaniu domen z użyciem w nich znanych znaków towarowych w celu ich późniejszego odsprzedania z zyskiem właścicielowi znaku.

Z piratem domenowym zmierzyć się musiał ostatnio organizator turnieju Wielkiego Szlema - French Open, rozgrywanego w Paryżu na kortach imienia Rolanda Garrosa na przełomie maja i czerwca. W kwietniu 2016 r. Federation Francaise de Tennis (FFT) złożyła sprzeciw wobec rejestracji domeny frenchopen.live na rzecz Sampath Reddy z Indii i zażądała transferu domeny. Federacja posiada prawa do takich znaków jak „French Open” i „Roland Garros French Open”. Według oponenta, Sampath Reddy nie miało ani prawa ani interesu w rejestracji takiej domeny, co stanowiło postępowanie w złej wierze. W następstwie wyroku z 1 lipca 2016 r. wydanego przez WIPO Arbitration and Mediation Center, domena frenchopen.live została przekazana Fereration Francaise de Tennis.

To nie jedyny spór Federacji o domenę w tym roku. Indyjski mieszkaniec, Bajirao Mastani, 21 marca 2016 r. zarejestrował na swoją rzecz domenę rolandgarros2016schedule.com, co zmusiło FFT do złożenia sprzeciwu. 12 maja 2016 r. został wydany wyrok w sprawie domeny. Stwierdzono, że w domenie w pełni wykorzystywany jest znak towarowy, do którego prawo wyłączne przysługuje Federacji. W tym przypadku także uznano, że domena została zarejestrowana w złej wierze. 

Subskrybuj to źródło RSS